• Opis
  • Czarnobyl
  • Kijów
  • Rezerwacja
Czarnobyl-Kijów-Prypeć
11-15.08.2021
Wyjazdy z Wrocławia-Oleśnicy-Namysłowa-Sycowa-Kępna-Wieruszowa-Byczyny-Wielunia-Wołczyna-Gorzowa Śląskiego-Olesna-Kluczborka-Praszki-Lublińca-Opola
Dzień 1
Wyjazd z miejsca zbiórki
Dzień 2
Przyjazd do Kijowa, zwiedzanie miasta Górne Miasto – Sobór Mądrości Bożej (zabytek klasy UNESCO),,Zjazd św. Andrzeja -stroma, jedna z najstarszych wybrukowanych ulic Kijowa, Dom Bułhakowa,Monaster o Złotych Kopułach . Sobór św. Włodzimierza – Sobór zbudowany dla uczczenia 900 rocznicy chrztu Rusi Kijowskiej, Złota Brama – średniowieczna brama wjazdowa do kijowskiego grodu Jarosława, budynek Opery Narodowej, Uniwersytetu i świątyni karaimskiej – kenesy. Przejazd do hotelu, kolacja,nocleg.
Dzień 3
Śniadanie. Przejazd do Elektrowni Atomowej w Czarnobylu. W programie pomnik Lenina,, główny plac miasta Czarnobyl,punkt kontrolny Dytiatky, punkt kontrolny Leliv (strefa 10 km), wieś Kopachi, wieże chłodnicze elektrowni jądrowej, niedokończony blok reaktora nr 5 oraz – reaktor numer 4 sprawcy katastrofy, wystawy maszyn i robotów, które brały udział w likwidacji awarii, pomnik strażaków “Tym, którzy uratowali świat”. Przejazd na obiad, a następnie przejazd do Prypeci – “Miasta Duchów”, gdzie czas zatrzymał się 26 kwietnia 1986 roku. Zwiedzanie m.in. szpital ,Most Śmierci,Hotel Polissya, główny plac miasta, Park rozrywki (który nigdy nie został otwarty), diabelski młyn, Pałac Kultury, supermarket,stadion, basen, przedszkole, budynek straży pożarnej i policji, czerwony las. Następnie Czarnobyl-2, w którym znajduje się radar “DUGA-1″Oko Moskwy, gigantyczna antena, której zadaniem było wykrywanie potencjalnego ataku wymierzonego na terytorium ZSRR. Powrót do hotelu w godzinach wieczornych, kolacja, nocleg.
Dzień 4
Śniadanie. Ciąg dalsze zwiedzanie, Muzeum Wielkiego Głodu,Kijowa Pomnik Przyjaźni Narodów,Ławra Kijowsko – Peczerska (zabytek klasy UNESCO) o charakterystycznych złotych kopułach, Pomnik Matki Ojczyzny, Park Sławy. Spacer reprezentacyjną dzielnicą – Lipki. Rejs statkiem po Dnieprze. Czas wolny do dyspozycji uczestników. Wyjazd do Polski w godzinach wieczornych.
Cena 790PLN
Cena zawiera: przejazd, ubezpieczenie, 2 noclegi, 2 sniadania, 2 obiadokolacje, opiekę pilota i przewodnika
Cena nie zawiera biletów wstępów,
wjazd do strefy czarnobylskiej 85Eur
Ławra Kijowsko – Peczerska – ok. 70 UAH
Dom Bułhakowa – ok. 50 UAH
Ławra Kijowsko – Peczerska – ok. 70 UAH
Komunikacja Miejska – ok. 130 UAH
Sobór Mądrości Bożej – ok. 50 UAH
Muzeum Jednej Ulicy – ok. 50 UAH (ok.
Funikular (Kolejka) – ok. 8 UAH
Muzeum Czarnobylskie – ok. 42 UAH (ok. 6 zł)
Rejs po Dniestrze – ok. 150 UAH/os. (ok 23 zł)

Co warto zobaczyć w Czarnobylu, Prypeci i Czarnobylskiej Strefie Wykluczenia? Zwiedzanie Czarnobyla https://bartekwpodrozy.pl/czarnobyl/

Wjazd do Czarnobylskiej Strefy Wykluczenia odbywa się poprzez punkt kontrolny Dytiatky (ukr. Дитятки). Tu sprawdzane są personalia osób chcących wjechać do strefy i porównywane są ze zgłoszonymi przez przewodnika grupy.

Punkt kontrolny Ditiatki w Czarnobylskiej Strefie Wykluczenia

To ostatni bastion komercji przed wjazdem na teren rządzony przez naturę, z ofertą pocztówek, masek przeciwgazowych i temu podobnych pamiątek.

Miasto Czarnobyl

Pierwszym przystankiem na naszej mapie zwiedzania jest miasto Czarnobyl.

Dla osób spodziewających się tutaj krajobrazu postapokaliptycznego, może się ono okazać sporym zaskoczeniem.

Ulice są uprzątnięte, drogi dobrze oznakowane. Spadające liście są zagrabione w duże hałdy, a dolne części pni drzew przy głównym ulicach zostały skrzętnie pobielone.

Ulica w Czarnobylu

Czarnobyl to jest aktualnie domem znakomitej większości osób pracujących w strefie wykluczenia. Mieszkają tu pracownicy elektrowni obsługujący nowy sarkofag oraz mniejszych przedsiębiorstw mających siedzibę przy elektrowni. Znajdziemy tu również osoby zarządzające zoną.

Tuż przed wjazdem do miasta natkniemy się na naszpikowany historią, czarnobylski "witacz".

Mieszkańcy Czarnobyla

Przy głównym placu miasta znajduje się niewielkie muzeum związane z katastrofą, jednak na znacznie ciekawsze i bogatsze w informacje, natkniemy się w Kijowie.

Obok znajduje się pomnik symbolizujący wszystkie wysiedlone po awarii osady oraz Pomnik Trzeciego Anioła. Niektórzy dopatrują się w awarii reaktora wypełnienia przepowiedni trzeciej trąby zawartej w Apokalipsie św. Jana: "I trzeci anioł zatrąbił: i spadła z nieba wielka gwiazda, płonąca jak pochodnia, a spadła na trzecią część rzek i na źródła wód. A imię gwiazdy zowie się Piołun. I trzecia część wód stała się piołunem, i wielu ludzi pomarło od wód, bo stały się gorzkie".

Czarnobyl to z ukraińskiego "czarna bylica", a roślina ta jest blisko spokrewniona z bylicą piołun. Nazwa miasta może być więc tłumaczona jako "czarny piołun", a tu już analogia do ksiąg biblijnych jest dla niektórych niekwestionowana.

Pomnik Trzeciego Anioła w Czarnobylu
Tablice upamiętniające wysiedlone miejscowości w Czarnobylskiej Strefie Wykluczenia

Tylko kilkadziesiąt metrów dzieli to miejsce od świątyni socjalizmu, czyli jednego z nielicznych, zachowanych na Ukrainie pomników Lenina. Rezerwat, jaki wytworzył się w zonie czarnobylskiej, w pewien sposób uzasadnił obecność pomnika patrona Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej.

Pomnik Lenina w Czarnobylu

Kawałek dalej trafiamy na jedyną w całej strefie wykluczenia, działającą świątynię. W cerkwi św. Eliasza, zbudowanej w XIX w., od 2001 r. odbywają się regularne nabożeństwa.

Stanowi ona miejsce kultu dla mieszkańców całej zony. Jej zwiedzanie nie jest możliwe, jednak przy odrobinie szczęścia możemy trafić na dzień nabożeństwa i dzięki temu podejrzeć jej podobno niebanalne zdobienia.

Cerkiew św. Eliasza w Czarnobylu

W Czarnobylu znajduje się pomnik ku czci strażaków biorących udział w skazanej na porażkę akcji gaśniczej reaktora.

Pomnik strażaków "Tym, którzy uratowali świat" w Czarnobylu
Pomnik "Tym, którzy uratowali świat"

Powszechnie znamy go pod nazwą "Tym, którzy uratowali świat". Ulokowany został tuż przy miejskiej remizie strażackiej.

Radar Duga-2 "Oko Moskwy" i tajne miasto Czarnobyl-2

Zimna wojna, czyli konflikt zbrojeń między Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim, doprowadziła do konieczności wzajemnego śledzenia kroków obu państw. Poza rozwiniętą siatką wywiadowczą, organizowano urządzenia, które miały w porę wykryć zagrożenie płynące od przeciwnika.

W 1976 r., niedaleko miasta Czarnobyl, zbudowano antybalistyczny radar wczesnego ostrzegania.

Zadaniem konstrukcji było wykrywanie pocisków nuklearnych, które mogły potencjalnie zostać skierowane na Związek Radziecki. Na obiekt składały się urządzenia zamontowane w trzech lokalizacjach, jednak ta czarnobylska była tą centralną i najbardziej okazałą.

Ogrom konstrukcji niech potwierdzą liczby: waży on 13000 - 14000 ton, a budowa pochłonęła od 0,5 do 1,5 mld dolarów.

Radar Duga w mieście Czarnobyl-2
Miasto Czarnobyl-2 w Czarnobylskiej Strefie Wykluczenia

Olbrzymie radary zajmujące obszar o długości 900 metrów, wysokie na ponad 100 metrów, wymagały ok. 1000 osób do ich bieżącej obsługi i konserwacji. Na te potrzeby wybudowano tajne, ukryte w głębokim lesie miasteczko Czarnobyl-2, które zamieszkane zostało przez wojsko i rodziny żołnierzy.

Na mapach oznaczano to miejsce jako obóz pionierski dla dzieci, a obszar ok. 5 kilometrów od konstrukcji został całkowicie zamknięty. Dostępu do radaru strzegły jednostki specnazu. Obiekt znany jest powszechnie pod nazwą Oko Moskwy.

Radziecki system radarowy nie miał swojego odpowiednika w żadnym innym miejscu na świecie.

Do dzisiaj pozostaje obiektem dużego zainteresowania wśród osób znających się na radiołączności. Duże wymagania dotyczące jego zasilania spełniała oczywiście oddalona o 9 km Czarnobylska Elektrownia Atomowa.

Istnieją teorie spiskowe mówiące, że Duga mogła emitować fale o takiej długości, że wpływały one na pracę mózgu wywołując pożądane przez operatorów stany, jak apatia czy stany depresyjno-lękowe. Nigdy nie znaleziono potwierdzenia tych teorii.

Radar Duga w Czarnobylu

Uruchomiona Duga emitowała słyszalne na całym świecie pasmo zakłóceń, rejestrowane nawet przez amatorów radiołączności. Przypominało ono stukanie dzięcioła, przez co przyjęła się jeszcze jedna nazwa urządzenia - rosyjski dzięcioł.

Radar nadawał sygnał o takiej mocy, że zakłócał on sygnał radiowy i telewizyjny w wielu zakątkach świata. Po katastrofie w Czarnobylu ewakuowano mieszkańców miasteczka, które jednak zupełnie nie opustoszało. Prawdopodobnie do 30 kwietnia przebywali w niej członkowie komisji rządowej powołanej do koordynacji prac związanych z likwidacją skutków awarii w elektrowni.

Duga pracowała jednak aż do sierpnia 1988 r., a obsługiwana była przez personel przeniesiony po ewakuacji do Sławutycza.

Planowana dekontaminacja (oczyszczenie) Czarnobyla-2 nigdy nie nastąpiła, a z powodu utrzymującego się wysokiego poziomu promieniowania, miejsce nie nadawało się do ponownego zasiedlenia. Radar został ostatecznie wyłączony, aby zabezpieczyć przed promieniowaniem wrażliwą elektronikę. Nigdy więcej nie został on wykorzystany i aktualnie popada w postępującą ruinę.

Czarnobylska Elektrownia Atomowa i zniszczony reaktor nr 4

Zbliżanie się do okrytego złą sławą, zniszczonego w 1986 r. reaktora nr 4 Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej powodowało, że moje emocje rosły. Zwiedzanie Czarnobyla bez odwiedzin pod elektrownią byłoby niekompletne.

Widok z drogi dojazdowej do bloków pozwala widzieć jednocześnie Arkę, czyli nowy sarkofag oraz niedokończone nigdy reaktory nr 5 i 6. Ewakuowani budowniczowie pozostawili w ich pobliżu żurawie, przez co z daleka wyglądają one jak nadal żyjący plac budowy.

Widok na reaktor nr 4 Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej

Chcieliśmy zobaczyć sarkofag z bliska.

Zbliżenie się do niego jest możliwe do miejsca, w którym stoi pomnik ku czci likwidatorów i budowniczych starego sarkofagu. Dalej teraz jest już zamknięty i pozostaje pod baczną obserwacją służb i systemu kamer.

Pomnik likwidatorów i sarkofar nad reaktorem nr 4 w Czarnobylu

Na terenie elektrowni nadal pracują setki ludzi opiekujący się wyłączonymi reaktorami i konserwujący nowy sarkofag. Nowy sarkofag oddano do użytku w 2016 r., jako środek zaradczy na skorodowany i rozszczelniony pierwszy sarkofag, budowany w pośpiechu po awarii.

W nowej konstrukcji zastosowano nieszablonowe rozwiązania - w końcu to jedyna taka budowla na świecie. Stalowy namiot powstał kilkaset metrów obok reaktora nr 4, po czym został przy pomocy szyn nasunięty na niszczejącą konstrukcję. Wewnątrz Arki znajdują się urządzenia, dzięki którym możliwe będzie automatyczne demontowanie starego sarkofagu bez udziału człowieka.

Sprawdziłeś już koszty ubezpieczenia turystycznego Twojego wyjazdu?

Wiem, że już Ci o tym mówiłem, ale to naprawdę ważne. Pamiętaj, żeby przed wyjazdem wykupić ubezpieczenie turystyczne. Sprawdź za darmo jego koszty. Ja nie płacę więcej niż kilka złotych dziennie.

Prypeć - opuszczone miasto-widmo

Po drodze do Prypeci zatrzymaliśmy się na chwilę przy opuszczonym w pośpiechu przedszkolu, w którym pozostały dziecięce łóżka i dużo wyposażenia. Dość przerażające były porozrzucane po budynku zabawki, w tym zniszczone zębem czasu lalki.

Zabawki w opuszczonym przedszkolu w Czarnobylu
Opuszczone łóżka dzieci w Czarnobylu
Wnętrze opuszczonego przedszkola w Czarnobylu
Zabawki w przedszkolu w Czarnobylu

Założona na potrzeby pracowników elektrowni Prypeć powstała w 1970 r. i znajduje się ok. 4 kilometry od Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej.

Miasto położone jest na prawym brzegu rzeki Prypeć, wpadającej później do Dniepru. Zwane było również atomogradem, co wzięło się oczywiście z jego przeznaczenia.

Tablica wjazdowa do miasta Prypeć

Według danych z 1985 r., w Prypeci zamieszkiwało ok. 47 500 osób wywodzących się z 25 grup etnicznych. Roczny wzrost populacji wynosił ok. 1500 osób, gdzie połowa tej wartości wynikała z urodzeń, a połowa z imigrantów z innych części Związku Radzieckiego.

Przewidywano, że przy ciągłym rozwoju miasto może zapewnić komfortowe warunki życia nawet dla 78 000 osób.

Prypeć była bardzo wygodnym miastem do życia, wyprzedzającym trochę swoje czasy.

W ruinach znajdziemy pozostałości po basenie, teatrze, kinie Prometeusz, restauracjach, pięknej przystani z kawiarnią. Nie brakowało miejsc rozrywki dla dzieci - chociażby placów zabaw czy osławionego już, nigdy nieotwartego parku rozrywki z diabelskim młynem.

Miasto było wzorem dla sowieckich budowniczych. Choć pełne betonu i blokowisk, w latach 70. i 80. musiało się tam żyć wygodnie.

Opuszczona kawiarnia Prypeć
Witraże w opuszczonej kawiarni Prypeć
Opuszczony dom mieszkalny w Prypeci

W Prypeci skorzystano z sowieckiej koncepcji "trójkątnej zabudowy". Wysokie, dziesięciopiętrowe budynki z widokiem na miasto i okolicę były przeplatane pięciopiętrowcami i wolnym partiami terenu.

Duże przestrzenie między budynkami ozdobiono drzewami i krzewami. Głównym projektantem miasta był szanowany, odznaczony nagrodą Rady Ministrów ZSRR, architekt Giennadij Iwanowicz Oleszko.

Prypeć nie miała stać w miejscu. Zaplanowano szeroką rozbudowę miejskich atrakcji. Do 1988 r. oddane do użytku miały być dwa centra handlowe, a jedno z nich miało się nazywać Blask Prypeci. Dodatkowo zaplanowano budowę dwóch kompleksów sportowych, kina z dwiema salami, hotelu Październik oraz dwóch pałaców - Pałacu Pionierów oraz Pałacu Sztuki.

Pamiętano też o kwestiach transportu poprzez wolę budowy linii kolejowej oraz dworca autobusowego. Dla poprawy komfortu korzystania z telewizji w planach było też oddanie do użytku 52-metrowej wieży telewizyjnej - najwyższego budynku całego miasta Prypeć.

Planowane uruchomienie bloków 5 i 6 Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej wiązało się z koniecznością rozbudowy miasta wykorzystując półwysep w północnej części Zalewu Janowskiego.

Opuszczony hotel Polesie w Prypeci
Opuszczona restauracja w centrum Prypeci
Zaplecze teatru w Prypeci
Symbole ZSRR na opuszczonym bloku mieszkalnym w Prypeci
Diabelski Młyn w parku rozrywki w Prypeci

Plany legły w gruzach 26 kwietnia 1986 r. Już o drugiej w nocy w komitecie wykonawczym Prypeci spotkano się na nadzwyczajnym spotkaniu kryzysowym, gdzie umówione działania konieczne do podjęcia w przypadku negatywnego rozwoju skutków awarii.

Zarządzono blokadę ulic, aby zahamować przemieszczanie się osób cywilnych i udrożnić drogi dla służb ratunkowych. Zdecydowano o nieinformowaniu mieszkańców o zagrożeniu, aby nie wywoływać paniki. Nadal czekano jednak z ewakuacją, skazując miasto na przyjmowanie promieniowania setki razy przekraczającego normy. Rozpoczęto, podobnie jak później w Polsce, profilaktykę jodową. Podawano pacjentom wodny roztwór jodu i jodku potasu, który hamował przyswajanie przez organizm radioaktywnych izotopów jodu.

Samochodziki w parku rozrywki w Prypeci
Opuszczona szkoła podstawowa w Prypeci
Sala gimnastyczna w opuszczonej szkole podstawowej w Prypeci
Opuszczony basen w Prypeci
Opuszczony basen w Prypeci

Dopiero w nocy podjęto decyzję o rozpoczęciu gromadzenia pod miastem autobusów i składów pociągów, które miały posłużyć do rozważanej ewakuacji.

Plany zaakceptowano dopiero rankiem 27 kwietnia, wyznaczając termin ewakuacji na 14:00. Poprzez radiowęzeł podano komunikat.

UKRAINA, Czarnobyl, 30 kwietnia 1986: Transmisja telewizyjna z miejsca katastrofy. AFP PHOTO

3. UKRAINA, Czarnobyl, 15 maja 1986: Helikopter wojskowy rozpyla preparat, którego zadaniem miało być ograniczenie szkodliwych skutków skażenia radioaktywnego. AFP PHOTO

4. FRANCJA, Paryż, 2 maja 1986: Ilustracja pokazująca zasięg radioaktywnej chmury unoszącej sie po katastrofie w Czarnobylu. AFP PHOTO

5. UKRAINA, Czarnobyl, 10 maja 1986: Policjant sprawdza stopień napromieniowania pojazdów opuszczających strefę w pobliżu elektrowni jądrowej. AFP PHOTO

6. SZWECJA, czerwiec 1986: Rolnik pracujący w polu, ubrany w skafander chroniący przed promieniowaniem. AFP PHOTO

7. FRANCJA, Strasburg, 16 maja 1986: Kontrola poziomu radioaktywności produktów sprzedawanych na bazarze w Strasburgu. AFP PHOTO

8. UKRAINA, Czarnobyl, 2 października 1986: Kobieta trzyma młode prosię, zdeformowane w skutek promieniowania. AFP PHOTO

9. UKRAINA, Czarnobyl, 5 sierpnia 1986: Prace przy zabezpieczaniu uszkodzonego reaktora nr 4. AFP PHOTO

10. UKRAINA, Czarnobyl, 8 grudnia 2005: Uszkodzony reaktor przykryty betonowym sarkofagiem. AFP PHOTO/ SERGEI SUPINSKY

11. UKRAINA, Kijów, 23 kwietnia 1996: Pracownice elektrowni w Czarnobylu sprawdzają poziom napromieniowania przed wejściem na pracowniczą stołówkę. AFP PHOTO Sergei SUPINSKY

12. UKRAINA, Czarnobyl, 14 kwietnia 1998: Pracownik elektrowni przed panelem sterowania zniszczonego bloku nr 4. AFP PHOTO/ GENIA SAVILOV

13. UKRAINA, Czarnobyl, 14 kwietnia 1998: Opuszczone stanowisko kontroli pracy reaktora, zniszczonego podczas wybuchu w 1986 roku. AFP PHOTO/ GENIA SAVILOV

14. UKRAINA, Czarnobyl, 30 listopada 2006: Pracownik nadzorujący zrzucanie paliwa z ostatniego reaktora w elektrowni. AFP PHOTO/ SERGEI SUPINSKY

15. UKRAINA, Czarnobyl, 30 listopada 2006: Zrzucanie paliwa z ostatniego reaktora, w towarzystwie kamer telewizyjnych. AFP PHOTO/ SERGEI SUPINSKY

16. UKRAINA, Czarnobyl, 2003: Złomowisko skażonych radioaktywnie maszyn, których używano przy usuwaniu bezpośrednich skutków awarii elektrowni. AFP PHOTO Aleksandr ZUBKO

17. UKRAINA, Prypeć, 26 kwietnia 1996: Miasto widmo – kiedyś zamieszkiwane przez ok. 40 tys. ludzi – przy granicy z Białorusią, opuszczone w wyniku katastrofy z 1986 roku. AFP PHOTO

18. UKRAINA, Prypeć, 29 stycznia 2006: Grafiti na ścianie jednego z budynków miasta-widma. (Foto: Daniel Berehulak/Getty Images)

19. UKRAINA, Prypeć, 26 maja 2003: Widok na opuszczone osiedle w centrum Prypeci. AFP PHOTO/ SERGEI SUPINSKY

20. UKRAINA, Prypeć, 26 maja 2003: Tor samochodów elektrycznych porzuconego wesołego miasteczka. AFP PHOTO/ SERGEI SUPINSKY

21. UKRAINA, Prypeć, 25 stycznia 2006: Podium w opuszczonej szkolnej sali gimnastycznej. (Foto: Daniel Berehulak/Getty Images)

22. UKRAINA, Prypeć, 25 stycznia 2006: Pozostałości pływalni miejskiej w Prypeci. AFP PHOTO/ SERGEI SUPINSKY

23. UKRAINA, Prypeć, 27 stycznia 2006: Kubek, szczoteczka i pasta do zębów stojące na wieszaku w opuszczonym przedszkolu. AFP PHOTO/ SERGEI SUPINSKY

24. UKRAINA, Prypeć, 27 stycznia 2006: Dziecięce buty pozostawione w skażonym przedszkolu. AFP PHOTO/ SERGEI SUPINSKY

25. UKRAINA, Prypeć, 27 stycznia 2006: Sypialnia opuszczonego przedszkola w Prypeci. AFP PHOTO/SERGEI SUPINSKY

26. UKRAINA, Prypeć, 20 kwietnia 2006: Maska przeciwgazowa i czołg-zabawka na stoliku w sypialni dla przedszkolaków. AFP PHOTO/ Sergei SUPINSKY

27. UKRAINA, Prypeć, 27 stycznia 2006: Porzucone maski przeciwgazowe leżące na podłodze w szkolnej klasie. AFP PHOTO/ SERGEI SUPINSKY

28. UKRAINA, Prypeć, 26 maja 2003: Obudowa telewizora w jednym z hotelowych pokoi. AFP PHOTO/ SERGEI SUPINSKY

29. UKRAINA, Kijów, 18 kwietnia 2006: Żołnierz zwiedzający muzeum pamięci o ofiarach katastrofy z 1986 roku. AFP PHOTO / SERGEI SUPINSKY

30. UKRAINA, Kijów, 26 kwietnia 2008: Warta honorowa przed pomnikiem pamięci ofiar katastrofy w Czarnobylu. AFP PHOTO/ GENIA SAVILOV

31. UKRAINA, Sławutycz, 25 kwietnia 2009: W tej miejscowości (ok. 50 km od Czarnobyla) mieszkało wielu pracowników elektrowni. Na zdjęciu mężczyzna zapala świeczkę przy pomniku upamiętniającym ich śmierć. AFP PHOTO/ SERGEI SUPINSKY

Co jeść w Kijowie ? Gdzie jeść w Kijowie ?

 

Koszty jedzenia są jednak zbliżone do tych w Polsce. Sieciówka z przyzwoitym jedzeniem Pyzata Chata (ukr. Пузата хата) proponuje np. pierogi oraz barszcz ukraiński + kompot za ok. 10 zł. Restauracje te znajdziecie przy większych stacjach metra. Najlepiej wyszukać w Google Maps.

pyzata chata co zjeść w kijowie restauace jedzenie ceny koszty weekend

 

Alternatywą jest Katyusha Varenichnaya– to fakt, choć ceny są tu wyższe a porcje niewielkie.

Jeśli jednak odwiedzicie Katjuszę, bardzo polecam barszcz ukraiński (ukr. борщ). Tradycyjnie podaje się go ze śmietaną i takimi śmiesznymi bułeczkami nasączonymi tłuszczem z czosnkiem. Całość z zupą daje nieziemski smak. Oprócz tego koniecznie spróbujcie zupy soljanki, szczególnie w okresie jesienno- zimowym. To zupa rybna w bulionie warzywnym z dodatkiem cytryny, oliwek i przypraw. I naturalnie kwaśnej śmietany. Jest sycąca i fajnie rozgrzewa.

 

Restauracja Katjusza

 

Co do pierogów – po ukraińsku to wareniki (ukr. вареники). Podobnie jak barszcz, stanowią potrawę narodową. Bardzo popularne stały się na tym terenie restauracje gruzińskie. Mamy więc też okazję spróbować smakowitych Chinkali, czy tradycyjnego Chaczapuri.  Pycha. Równie dobre jadłem tylko we Lwowie i Gruzji.

Warto spróbować Czeburek (ukr. чебурек) rodzaj smażonego pieroga nadziewanego baraniną z ostrymi przyprawami. Pochodzi z kuchni tatarskiej. A do picia, oczywiście kwas chlebowy, choć w trakcie tego wyjazdu nigdzie go nie namierzyłem. Podejrzewam, że w cieplejszym okresie można spotkać stanowiska na ulicach, podobnie jak o tej porze znajdziemy mnóstwo stoisk z kawą.

Tym razem nie zdążyłem przetestować jedzenia w polecanej restauracji Mitla, ale Ci którzy w niej byli, bardzo polecają tę kuchnię i przystępne ceny. Podobno bardzo smacznie. Pyzatych Chat i Katjuszy generalnie w Kijowie jest pod dostatkiem. Wystarczy wyszukać na Google Maps. Nie powinniście chodzić głodni 🙂

Manu Katyusha Varenichnaya

Menu Mitla

Menu Pyzatej Chaty w internecie jest niestety niedostępne.

 

Polecam Wam również restaurację Musafir. Przystępne ceny, smaczne, oryginalne dania. Ja chętnie tam wrócę. Jedynym minusem tego miejsca jest jego lokalizacja, poza centrum.

musafir restauracja kijów

 

Koniecznie też odwiedźcie kultową już Pijaną Wiśnię (П’яна Вишня). Sprzedawana tu wiśniowka jest wyborna. Polecam każdemu amatorowi słodkich trunków. Wieczorami spore kolejki do baru. Trunku możemy się napić w kieliszku na miescu lub w papierowym kubku na wynos. Kieliszek kosztuje 40 UAH, lub wersja do pełna 60 UAH (barman nalewa pełny kieliszek, bez użycia rąk trzeba wypić trochę z góry, wówczas dodaje jeszcze do tego pyszne alkoholowe wisienki). W Kijowie są cztery bary,  z czego dwa główne na ulicy Vasylkivska 16, przy stacji metra Ploshcha Lva Tolstoho i Hrinchenka 2/1, bezpośrednio przy Majdanie Niezależności. Oba lokale otwarte są do 23:00.

pijana wiśnia kijów

 

Fantastyczną sprawą są również niezliczone małe punkty z kawą, ulokowane głównie przy przystankach i innych miejscach, gdzie przewija się sporo ludzi. Za obłędną latte z cynamonem zapłaciłem zaledwie 30 UAH (ok. 5 zł).

 

Kawa na ulicach Kijowa

 

Zwiedzanie Kijowa

 

Po zmroku trafiam do Soboru św. Włodzimierza, jest pięknie podświetlony. W środku wsłuchuję się w najpiękniejsze głosy kilkuosobowego chóru wtórującego modlitewnym śpiewom prowadzącym religijną ceremonię. Było w tym coś naprawdę magicznego. Nie jest to z resztą wyjątek. Zapewne traficie jeszcze na religijne ceremonie w innych miejscach. Wracam tu też za dnia, bo jak większość ciekawych miejsc w Kijowie, warto zobaczyć je w odsłonie dziennej i nocnej.

zoloti wrota złote wrota złota brama

 

Bardzo blisko znajduje się intensywnie czerwony budynek Uniwersytetu Narodowego, a po jego drugiej stronie przyjemny park Szewczenki, będący idealnym miejscem na odpoczynek z dobrą kawą.

uniwersytet narodowy in szewczenki czerwony budynek

 

Czy też uważacie, że miasto nabiera swojego charakteru nocą? Udowadnia to świetnie kolejne miejsce, które koniecznie musicie zobaczyć wieczorem- Złotą Bramę. Nie ogarnąłem do tej pory, dlaczego nazywa się złotą i pewnie jestem w tym trochę ignorantem, ale ku zaskoczeniu stwierdzam, że jest drewniana. Robi mimo to zaskakująco dobre wrażenie. Kiedyś brama musiała być gigantyczna, bo sam wjazd miał prawie… 10 m wysokości. Nazwa została nadana również znajdującemu się w pobliżu teatrowi oraz stacji kijowskiego metra. Obecny budynek jest w większości rekonstrukcją powstałą w XX wieku. Miłośnicy kotów powinni odnaleźć w pobliżu fajną rzeźbę przeuroczego kota, który podobno pojawiał się często w tamtejszej okolicy. Złote Wrota przykuwają uwagę zarówno za dnia jak i w nocy.

złote wrota zoloti worota złota brama

 

Cały Kijów jest pięknie podświetlony w nocy, warto przejść się tak zwyczajnie np. w okolicy głównej ulicy Chreszczatyk czy w okolice Majdanu Niezależności. Jeden z budynków, ten na zdjęciu poniżej, może być przez Was kojarzony z serialu HBO “Czarnobyl”.

kijów budynek z serialu czarnobyl hbo

 

Następnego dnia, po dobrze przespanej nocy ( do znudzenia będę polecał każdemu zakup dobrych zatyczek do uszu w przypadku noclegu w pokoju wieloosobowym 😉 ) zastanawiam się, czy pogoda pozwoli na zwiedzanie. Prognozy pogody nie są przychylne, ale tego dnia tylko lekko, przelotnie mruży. Aplikacja Endomondo potwierdza, że dało się zwiedzać, bo tego dnia przebyłem niecałe 35 km pieszo.

Zaczynam od trasy prowadzącej mnie do Muzeum Czarnobylskiego. Po drodze zaglądam do miejsca, które zawsze mnie przyciąga- lokalny targ- centrum życia prawdziwych lokalsów. W tutejszym przybytku handlu –Zhitnii Market – nie mającym nic wspólnego z nowobogackim, futurystycznym centrum handlowym, kupicie wszystko czego dusza zapragnie, a już na pewno wszelkie artykuły spożywcze. Jest tanio, szczególnie polecam świeżo wyciskany sok z granatów. Da Wam siły na cały dzień wędrówki 🙂

 

Zhitnii Market

 

Samo Muzeum Czarnobylskie przyciągnęło mnie nie tylko ciekawą historią, ale również ceną. Sam wstęp kosztuje zaledwie 42 UAH, okazuje się jednak, że trzeba tez zapłacić za audio przewodnik po angielsku 60 UAH. Ostatecznie zapłaciłem 102 UAH. Zwiedzanie zajmuje ok. 1,5- 2 godziny.

muzeum czarnobylskie kijów ceny co zwiedzić weekend

elektrownia czarnobyl muzem czarnobylskie

 

Jeśli interesuje Was historia tragicznego wybuchu elektrowni w Czarnobylu, warto odwiedzić to miejsce. Jak większość muzeów w Kijowie nie zaskakuje nowoczesną formą a ich “interaktywność” jest daleka od tych znanych np. z warszawskiego muzeum “Kopernik”. Jednak poznamy tu dużo ciekawych faktów w powyższym temacie. W muzeum miałem okazję być dwa razy, w 2017 roku i w lipcu 2019 roku, po wielkim boom związany z serialem Czarnobyl na HBO. Różnica w ilości zwiedzających bardzo duża.

muzeum czarnobyl kijów zwiedzanie weekend koszty

czarnobyl muzeum zwiedzanie weekend

 

W trakcie ostatniej wizyty było mnóstwo zwiedzających, a był to poniedziałek, godziny przedpołudniowe. Przy okazji, w internecie znajdziecie sporo propozycji wycieczek w okolice dawnej elektrowni. Zdecydowałem się w trakcie wizyty w Kijowie w lipcu 2019r skorzystać z wycieczki do Czarnobyla. Aktualnie przygotowuję dla Was relację na bloga z tego wyjazdu, ale już teraz możecie obejrzeć ciekawe wyróżnione stories pod nazwą Czarnobyl na moim Instagramie. Najbardziej popularną jest wycieczka organizowana przez Chornobyl Tour. Koszt 1-dniowej wycieczki to ok. 90-100 $.

 

czarnobylskie muzeum bilety zwiedzanie

 

W okolicy pora na szybki obiad w Pyzatej, po czym kierują się do Muzeum Jednej Ulicy. To bardzo ciekawe miejsce.  Znajduje się przy Andrijewskim Zjeździe. Podaje się za jedyne na świecie muzeum prezentujące historię tylko jednej ulicy.

muzeum jednej ulicy adrijski zjezd

 

 

Dyskretna muzyka wprowadza w nastrój. Każdy centymetr powierzchni muzeum jest zapełniony ekspozycją ukazującą dzieje mieszczańskiego Kijowa Andriejewskiego Zjazdu. Szyldy reklamowe, ubiory, fotografie, kasy sklepowe i bilety teatralne oddają przedrewolucyjną atmosferę dzielnicy bohemy artystycznej. Ekspozycja prezentuje pamiątki, zdjęcia i książki Michaiła Bułhakowa, poezja Tarasa Szewczenki, nuty Franciszka Liszta, książka i zdjęcie Stalina. Większość miejsca w gablotach poświęcona jest tym, których dorobek zatarł czas i zniszczyły kolejne zmiany władzy i rewolucje. Plakaty zapraszają na dawno niegrane już spektakle teatralne i koncerty. Stare kasy sklepowe nie liczą rachunków klientów sklepu kolonialnego. Bilet wstępu kosztuje 50 UAH.

Z muzeum już niedaleko do dolnej stacji kolejki szynowej (Funikular) prowadzącej spod stacji niebieskiej linii metra Poshtova Ploshcha w okolice monasteru.  Kolejka jest czynna od 7:00 do 22:00 i jeździ w górę i w dół co pięć minut. Przejazd kosztuje, podobnie jak metro, 8 UAH, ale nie można niestety wykorzystać żetonu lub karty Kiev Smart Card, aby opłacić przejazd.

 

Funikular

 

Monaster św. Michała Archanioła o Złotych Kopułach to kolejne miejsce na mapie Kijowa, które swoim majestatem powoduje zachwyt. Miejsce to od razu przywołało w pamięci inny piękny sobór, w Nicei. Takie ogromne budynki zawsze powodują u mnie problem z odpowiednim uchwyceniem całości w jednym kadrze. Koniecznie wchodzimy do środka. Kobiety powinny pamiętać o obowiązującym nakryciu głowy w tego typu miejscach.

Monaster św. Michała Archanioła o Złotych Kopułach

 

 

Monaster św. Michała Archanioła o Złotych Kopułach

 

Wychodząc przez bramę – wieżę należącą do kompleksu, mijamy niewielki pomnik ofiar wielkiego głodu 1932-33 ( o którym jeszcze później ), a już kilkaset metrów dalej zobaczymy świecące kopuły jednej z najbardziej rozpoznawalnych budowli w Kijowie- Soboru Mądrości Bożej. Zanim wejdziemy na jej teren, na dużym placu miniemy na pewno pomnik Chmielnickiego, bohatera narodowego  przywódcy powstania kozackiego przeciwko Rzeczypospolitej w latach 1648–1654.

 

 

 

Pod względem ruchu turystycznego Sobór zapewnia możliwość biletowanego wejścia do kilku miejsc. Ja wybieram jednak tylko dzwonnicę. Oferuje ona świetny widok na okolicę. Musimy jednak liczyć się z wymagającym pokonywaniem sporej wysokości. Momentami jest trochę klaustrofobicznie, ale warto. Wejście to koszt 60 UAH.

 

 

Panorama z Soboru

 

W trakcie pobytu w Kijowie bardzo zależało mi na tym, żeby zobaczyć obrazy prezentowane i sprzedawane na ulicy Volodymyrskiej. Faktycznie , idąc w stronę Cerkwi św. Andrzeja, przekonuję się jak różne style malarskie prezentują tutejsi artyści. Im bliżej cerkwi, tym więcej straganów z wszelkiego rodzaju pamiątkami, od masek gazowych, przez papier toaletowy z twarzą Putina. Totalny miszmasz.

Ulica Volodymyrska Kijów ulica malarzy artystów

Po drodze możemy zahaczyć o podwórko z ciekawym muralem.

To nie jedyny mural w mieście 🙂

Mural przy Andrijewskim Zjezdzie

 

 

Na końcu tego ciągu handlowego będziemy mogli podziwiać ciekawą rzeźbę przedstawiającą dwoje bohaterów słynnego na Ukrainie filmu z 1961 r “Ścigając dwa zające”. Warto potrzeć ich nosy na szczęście.

 

Ścigając dwa zające kijów andrijewski zjizd

 

 

Wejście do na teren cerkwi św. Andrzeja (sama cerkiew była zamknięta) to niewielki koszt – 15 UAH, a rozpościera się z tutejszego tarasu fajna panorama na Padół i Dniepr.

 

Cerkiew św. Andrzeja

 

Panorma z cerkwi św. Andrzeja

 

Schodzę teraz ponownie Andrijewskim Zjezdem obok Muzeum Bułhakowa w stronę stacji metra Kontraktova Ploscha.

 

Andrijewski Zjezd kijów

 

Metro kijowskie samo w sobie fascynuje. Za jedyne 8 UAH, oprócz przekazu, możemy podziwiać zazwyczaj bardzo głębokie stacje. Najgłębsza z nich, zarówno na Ukrainie jak iw całej Europiew, to Arsenalna. Można przysnąć jadąc ruchomymi schodami w głąb tunelu tej kolejki.

I tak z Kontraktovej Ploschy dojeżdżam do stacji Dniepro, która jak sama nazwa wskazuje, znajduje się nad samą rzeką. Stąd pieszo przedzieram się przez strome skarpy na skróty do Muzeum Głodu – Ukrainian Genocide Holodomor Memorial Museum. Muzeum to znajduje się na wzgórzu, skąd rozpościera się bodajże najpiękniejsza panorama na część Kijowa, szczególnie prawobrzeżną. Teraz, kiedy jest jesień, drzewa prezentują piękne kolory. Aktualnie w dolnej części parku prowadzone są prace remontowo-budowlane.

 

Panorama Kijowa

 

Jednak miejsce do którego dotarłem, nie napawa takim optymizmem. Mimo że jego wnętrze nie zajmuje zbyt dużej powierzchni i nie znajdziemy tu zbyt wielu eksponatów, film prezentujący historie Wielkiego Głodu wynikającego z kolektywizacji rolnictwa zarządzonej przez Stalina w latach 1932-33, robi ogromne wrażenie. Według różnych szacunków spowodował śmierć około 6–10 milionów ludzi, z czego minimum 3,3 mln na terytorium Ukraińskiej SRR. W latach 1921–1947 wskutek trzech klęsk głodu  życie straciło około 10 milionów mieszkańców Ukrainy. To przerażające dane! Choć żadna śmierć nie jest niczym przyjemnym, ta spowodowana zagłodzeniem musiała być wyjątkowo okrutna.

 

Muzeum Wielkiego Głodu Kijów

 

Kilkaset metrów stąd znajduje się Ławra Peczerska– prawosławny klasztor będący siedzibą zwierzchnika Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego. Warto wiedzieć, że w 1990 ławra Peczerska została zapisana wraz z Soborem Mądrości Bożej (Sofijskim) na liście światowego dziedzictwa UNESCO.

 

Ławra Peczerska Kijów

 

Warto poświęcić na jej zwiedzanie nieco więcej czasu, bo kompleks świątynno- muzealny jest dosyć spory. Wstęp na sam teren to 40 UAH, więcej zapłacimy za wejścia do poszczególnych obiektów. Trzeba liczyć się z tym, że zawsze jest tu sporo turystów i wiernych. Nie wyobrażam sobie jednak zwiedzania miasta z pominięciem ławry. To kolejne miejsce, które robi na mnie ogromne wrażenie.

 

Ławra Peczerska w Kijowie

 

Na terenie Ławry Peczerskiej, w jednym z budynków (patrz interaktywna mapa) znajduje się niezwykłe muzeum. Jest faktycznie nieco ukryte pomiędzy ogromnymi, pełnymi przepychu złota budowlami. To niepozorne Muzeum Miniatur. Znajdują się tu prace Nikolaya Siadristego. To niezwykły artysta, o czym świadczą wykonywane przez 40 lat prace. Rzeźby, choć przyznaję, brakuje mi lepszego słowa, to arcydzieła. Wykonane niezwykle precyzyjnie na powierzchni zaledwie milimetrów lub jeszcze mniej. Przykład? Bardzo proszę. Fregata ze złota ma zaledwie 3,5 milimetra długości. Złote pasma, które składają się na takielunek pomiędzy falującymi żaglami, mają średnicę zaledwie 0,03 milimetra. Jest to 400 razy mniej niż średnica ludzkiego włosa!

Muzeum Miniatur Kijów

 

Rzeźba zatytułowana “Czas” ma działający zegar zamocowany w główce ważki. Kolejne, jedno z najwcześniejszych dzieł artysty z 1969 roku, zawiera zachowaną pchłę, która została obuta złotymi butami! I coś ekstra. Książka stworzona przez artystę, składająca się z dwunastu stron wierszy Tarasa Szewczenki, jest uważana za najmniejszą na świecie książkę. Ma powierzchnię zaledwie 0,6 milimetra kwadratowego.

Wejście do muzeum kosztuje 50 hrywien. Warto!

 

Słyszeliście o Alei Pejzażowej, którą Trip Advisor umiejscowił na 1 miejscu wśród kategorii parki?

Aleja Pejzażowa kijów dla dzieci weekend

To nietypowe miejsce. Widać, że lata swojej świetności ma już za sobą i przydawałaby się mu lekka rewitalizacja. Spotkamy tu sporo rodzin z dziećmi, szczególnie w weekend oraz pary zakochanych.

Aleja Pejzażowa kijów dla dzieci weekend koty

Trochę creepy wydaje mi się postać Alicji z krainy czarów.

 

Aleja Pejzażowa

 

Najbardziej w okolicach Alei spodobały mi się tutejsze kamienice. Wyobrażałem sobie przez chwilę, jak dobrze byłoby mieć takie mieszkanie z całym przeszklonym salonem z widokiem na sporą część miasta.

 

Kamienice przy Alei Pejzażowej

 

5 minut pieszo i dochodzimy do Muzeum Narodowego przypominającego mi trochę mniejszą wersję Białego domu w USA. Do samego muzeum nie wchodzę. Podobno jego ekspozycja nie zachwyca, może innym razem 😉

 

Muzeum Narodowe

 

Pora zobaczyć po kilkunastu latach przerwy, Majdan Niezależności. Docieram tu również pieszo, co zajmuje trochę czasu.  Nigdzie się nie spieszę. Przypominają mi się relacje medialne z wydarzeń, które tu miały miejsce, a które tak bardzo zmieniły bieg historii tego kraju. Stały się też dowodem na to, jak wielką siłą jest ruch społeczny niezadowolonych z rządów ludzi. Mam na myśli głównie wydarzenia mające miejsce  w 2013r – protesty będące skutkiem niepodpisania umowy stowarzyszeniowej oraz umowy o pogłębieniu i wszechstronności wolnego handlu z Unią Europejską. Protesty zostały nazwane Euromajdanem. Od mojej ostatniej wizyty Majdan przeszedł generalny remont. Bezpośrednio pod nim znajduje się duży kompleks handlowy Globus.

 

Majdan Niezależności

 

Na największym z budynków znajdującym się na placu wywieszono ogromny baner przypominający o tym, jak wielką wartością dla Ukraińców jest wolność. Obecnie nie ma już na budynku tego baneru.

 

 Majdan Niezależności

 

W jego centrum stoi obecnie Lacka Brama. Możemy podziwiać tu sporo pomników. Najwyższym jest kolumna ze słowiańskim bóstwem Berehynią symbolizującym niezależność Ukrainy i upamiętniającym uzyskanie niepodległości. Zobaczymy tu też pomnik Kozaka Mamaja, pomnik legendarnych założycieli Kijowa – Kija, Szczeka, Chorywa i ich siostry Łybedź, a także pomnik Archanioła Michała, patrona miasta.

 

Majdan Niezależności

 

Najsmutniejszy widok to zdjęcia osób, które straciły życie w wyniku starć z władzą podczas Euromajdanu. Łzy same ciekną z oczu na widok tak wielu ludzi, którzy oddali życie za wolność.

 

Majdan Niezależności

 

Majdan Niezależności

 

Pewnym symbolem dawnych czasów jest znajdujący się nieopodal Dniepru Łuk Przyjaźni Narodów. Z tą przyjaźnią prezentujących ją narodów można dyskutować, ale już na pewno nie z przepiękną panoramą, która się stąd rozpościera. Miejsca tego typu zawsze mnie zastanawiały. Podobnie jak pomnik przyjaźni rosyjsko- gruzińskiej, znajdujący się w Gruzji, w drodze do Kazbegi.

 

Łuk Przyjaźni Narodów Kijow

 

Dniepr

 

Dla tych z Was, którzy może słyszeli lub czytali o tyrolce, łączącej dwa brzegi Dniepru, mam złą wiadomość. Została rozebrana, podobno nie do końca działała legalnie i zdarzały się również problemy techniczne w jej działaniu. Pozostaje Wam ewentualnie skorzystanie z o wiele krótszych i mniejszych, które znajdują się na terenie Hydroparku.

Widzę, jak całe rodziny z dziećmi kierują się do pobliskiego Muzeum Wody. Na razie nie czuję potrzeby odwiedzenia tego miejsca, tym bardziej że już czuję jak cała ta woda i tak przenika mnie całego. Rozpadało się na dobre. Poza tym jest spora kolejka i sam już nie wiem, czy to dlatego, że ekspozycja wewnątrz jest taka super, czy po prostu nikt ni chce chodzić w deszczu 😉 Obok Muzeum znajduje się Kijowski Akademicki Teatr Lalek. Słychać tu śmiechy dzieciaków i muzykę z bajek. Dla rodzin z dziećmi ta część Kijowa jest z pewnością godna polecenia, ale trzeba uzbroić się w cierpliwość, żeby wejść do któregoś z tych miejsc. Polecam wizytę poza weekendem.

 

Muzeum Wody

Teatr lalek

 

Pomnik Matki Ojczyzny

 

Choć dumnie zdaje się stać na straży całej Ukrainy, trzeba przyznać, że nie cieszy się pełnym zachwytem mieszkańców miasta. Jak wiele monumentów, tak i ten ma swoich zagorzałych zwolenników i przeciwników. Trzeba jednak przyznać, że rozmiar i forma robią wrażenie. 560 ton robi swoje.

Pomnik Matki Ojczyzny Kijów

 

Sam miecz ważny ponad 6 ton. Dodajmy do tego jeszcze wysokość 102 metrów z postumentem  i nie dziwi już fakt, że widoczna jest z najodleglejszych części miasta. Jeśli macie trochę kasy i jeszcze więcej odwagi, możecie zdecydować się wejść na jedną z dwóch platform widokowych. Niższa na poziomie 36,6 m (wejście kosztuje 50 hrywien). Ta wyższa znajduje się na górnej części tarczy, na wysokości 91 metrów (wejście kosztuje 300 hrywien). Naturalnie na nią wchodzę, bo nie byłbym sobą, gdybym wszedł tylko na niższą jej część. Towarzyszy mi przewodnik, który na górę raz na pół godziny może zabrać maksymalnie 2 osoby. Trzeba więc najpierw zapisać się na listę, choć kiedy ja tam byłem nie było zbyt dużego zainteresowania. Dotarcie na najwyższy, dostępny dla zwiedzających punkt, nie jest takie łatwe. Dwie windy to dopiero początek, potem jeszcze drabinki i wąskie przejście na platformę. Widok z niej jest powalający. Panorama, jak widzicie obejmuje całkiem odległe tereny.

matka ojczyzna motherland statue punkt widokowy platformma koszty bilet

 

Wejście na platformy widokowe jest możliwe maksymalnie do godziny 17:00 w tygodniu i 18:00 w weekendy. Statua stanowi część Muzeum historii Ukrainy w II wojnie światowej. Wejścia do Muzeum są możliwe w tygodniu od 10:00-18:00 a w weekendy do 19:00. Aktualne ceny i informacje o Muzeum znajdziesz TUTAJ.

matka ojczyzna monument statue kijów bilety cena platforma

 

Ciekawostką jest fakt, iż pierwotnie czubek miecza sięgał 108 m, jednakże po 1991 r. został on skrócony o 6 metrów, ponieważ sięgał ponad najwyższy krzyż na Ławrze Peczerskiej. Pomimo wprowadzenia w 2015 r. ustawy dekomunizacyjnej na Ukrainie, z pomnika nie zniknęło zdelegalizowane przez nią godło ZSRR. Ustawa nie obejmuje bowiem niektórych pomników II wojny światowej, poza tym usunięcie ogromnego symbolu stanowiłoby duże wyzwanie techniczne i finansowe.

 

 

Jak informuje Wikipedia, po uzyskaniu przez Ukrainę niepodległości, pojawiły się głosy nawołujące do usunięcia pomnika i wykorzystania pozyskanej z niego stali na ważniejsze cele. Kontrowersje wzbudzają też koszty utrzymania pomnika: umieszczony u jego podnóża wieczny płomień, który w czasach ZSRR faktycznie płonął nieprzerwanie, zużywa tak duże ilości gazu ziemnego (do 400 m3), że obecnie zapala się go tylko podczas ważnych uroczystości państwowych.

Znicz-Muzeum-historii-Ukrainy-w-II-wojnie-światowej

 

 

Meżyhiria – rezydencja Wiktora Janukowycza

 

Kilka osób, które miały już wcześniej okazję zwiedzać Kijów i okolice, zachęcały mnie do odwiedzenia Meżyhirii. Wiedziałem, że znajduje się tam powalająca rezydencja należąca kiedyś do byłego prezydenta Ukrainy, Wiktora Janukowycza. Obecnie jest swego rodzaju muzeum korupcji.

Aby dostać się na miejsce mamy kilka możliwości. Jedną z nich jest dojazd własnym samochodem, czego nie będę specjalnie opisywał, bo nie ma w tym niczego odkrywczego. Druga opcja to skorzystania ze zorganizowanego przejazdu spod Majdanu Niezależności. Co chwilę usłyszycie tam nawoływania przez megafon, aby dołączyć do wycieczki jadącej do Meżyhirii. Wycieczka to duże słowo, ogranicza się do przejazdu w obie strony. Czas do dyspozycji na miejscu to ok 1,5 godziny. Koszt 150 hrywien.

Meżyhiria willa janukowycza

 

Trzecia opcja, z której sam korzystałem- najtańsza. Przejazd niebieska linią metra do końcowej stacji Heroiv Dnipra, stamtąd, z jednego z przystanków (patrz interaktywna mapa), jedziemy marszrutką nr 902 do miejsca oddalonego o jakieś 1,5 km od głównego wejścia na teren posiadłości. Kierowcy wystarczy powiedzieć, że jedziecie do Meżyhirii, a on wskaże Wam gdzie wysiąść. Po drodze warto zajść do sklepu i kupić coś do picia lub jedzenia, bo zapewniam Was, że spędzicie tam sporo czasu. Mi zwiedzanie zajęło jakieś 5 godzin, choć można oczywiście poświęcić na to mniej czasu. Można też zrobić zakupy na terenie  obiektu, ale ceny są już nieco wyższe a wybór nieco mniejszy.

A teraz ceny. Szczegóły znajdziecie na oficjalnej stronie z cennikiem TUTAJ.

Generalnie zasada jest taka. Najtaniej jest we wtorek, za wejście na teren posiadłości (nie samej willi) płacimy 50 hrywien. W inne, nieweekendowe dni 100 hrywien. W weekendy i święta – 120 hr. Dlatego też jeśli przyjedziemy odpowiednio wcześniej między 08:00-09:00 rano, to niezależnie od dnia skorzystamy z preferencyjnej ceny za bilet 50 hr. Dzieci do 14 roku życia płacą zazwyczaj 50 hr, we wrotki wchodzą za darmo.

Teren posiadłości jest ogromny, według niektórych szacunków 140, a innych nawet 160 hektarów. Jak łatwo się domyśleć, powoduje to pytania o sposób przemieszczania się po nim. I możliwości mamy kilka. Po prostu pieszo, z czego sam korzystałem, licząc się z tym, że dojście do niektórych miejsc może być nieco męczące. Druga opcja to wypożyczenie roweru (koszt ok 250 hr za 2 godziny) lub elektrycznego (ceny nie znam niestety). Możemy też dołączyć do osób zwiedzających  z kierowcą teren meleksem za 100 hr. Trzeba mieć tez świadomość, że wyzwaniem jest tu nie tylko sama powierzchnia, ale też sporo różnic wzniesień, co w przypadku tradycyjnego roweru też może być wyzwaniem. Oprócz samej willi i znajdującej się przy niej znakomicie zadbanych ogrodach, możemy dotrzeć do pól golfowych oraz w części przy Zatoce Kijowskiej, do zwodowanego galeonu, będącego niegdyś prywatną restauracją Janukowycza z widokiem na wodę. Bezpośrednio przy niej, podobnie jak przy samej willi, są dostępne dla zwiedzających restauracje.

Galeon meżyhiria ukraina

 

Zwiedzanie samej willi i budynku tzw. FOG, to koszt 200 hr. Jednak mimo wysokiej ceny, uważam, że warto. Warto, mimo dość słabo skoordynowanych działań mających na celu zlokalizowanie przewodnika. Numer telefonu widniejący w oknie budynku FOG, w którym rozpoczyna się zwiedzanie, informował tylko o konieczności kontaktu z tymże właśnie przewodnikiem. Telefon jednak nie odpowiadał. Strażnicy, patrolujący okolice podpowiedzieli, żeby dzwonić do skutku, bo innego sposobu nie ma. Zadzwoniłem jednak na główny numer dostępny na oficjalnej stronie i pani łamanym angielskim wyjaśniła, że przewodnik własnie oprowadza grupę i w tym czasie może mieć wyłączony telefon. Trzeba czekać na sms z info, że numer ponownie jest dostępny. Tak też się stało i po ok 1,5 godziny oddzwonił na mój ukraiński numer przewodnik informując o której zacznie się kolejne zwiedzanie. Podsumowując sprawy organizacyjne, albo czekamy cierpliwie pod budynkiem FOG licząc, że o pełnej lub w połowie pełnej godziny pojawi się tam przewodnik, albo dzwonimy i czekamy cierpliwie aż odbierze lub oddzwoni. Może z czasem usprawnia ten proces 🙂

W trakcie ok. 1,5 godziny, jeśli rozumiemy język ukraiński (tylko w tym języku odbywa się oprowadzanie) dowiemy się zaskakujących szczegółów z życia we wszelkich dostatkach byłego prezydenta Ukrainy. Co ważniejsze, zobaczymy na własne oczy jak skrajnie dużo pieniędzy przeznaczył na zbudowanie tej posiadłości. Dodajmy, za pieniądze, delikatnie mówiąc nie pochodzące z najuczciwszych źródeł. Bogactwo i przepych tego miejsca powalają. Żyrandol za ponad 1 mln euro, katarynka za 0,5 mln euro to tylko drobne przykłady.

Meżyhiria-willa-janukowycza

 

 

Meżyhiria była dla mnie zaskoczeniem. Z jednej strony ciekawa historia, która stoi za tym miejscem, z drugiej miejsce, w którym doskonale się odpoczywa po zwiedzaniu. Polecam Wam szczególnie okolice galeonu i pole golfowe, w którym zawieszono kosze, idealne aby wygodnie odpocząć w cieniu.

Meżyhiria

 

A co Wy planujecie zobaczyć w Kijowie i okolicy? Co polecacie? Podzielcie się, proszę. Chętnie zobaczę jeszcze wiele ciekawych miejsc, na które nie miałem czasu tym razem. Z góry pięknie Wam dziękuję.

  • Imię i nazwisko
    Start
    Koniec
    Min./maks. osób
    Dodaj nową opcję wyceny
     
  • Imię i nazwisko Podstawa
    Start środa 11 sierpnia, 2021
    Koniec niedziela 15 sierpnia, 2021
    1Rozrywka - Rozmiar grupy
     

    Ilość osób ( 1 Rozrywka - Rozmiar grupy ) 790.00 /Osoba

    - +